środa, 7 lutego 2018

Michael Kors haul


Od wielu lat jestem fanką marki Michael Kors. Cenię sobie jakość wykonania ich produktów, miłą i pomocną obsługę w sklepach stacjonarnych, a także design i charakterystyczny sposób pakowania towarów. W swojej szafie dotychczas posiadałam dwie torebki tej marki- jedną sporej wielkości, mieszczącą dokumenty w rozmiarze A4, klasyczną i elegancką- model Sutton, a także drugą, mniejszą- idealną na wieczorne wyjścia, czy szybkie zakupy podczas których przydają się portfel i telefon- Jet Set Travel Crossbody. Ta marka także zdobyła moje serce znakomitym wykonaniem biżuterii, mam tutaj na myśli zegarek, który wygląda dokładnie tak samo jak trzy lata temu, gdy pierwszy raz zakładałam go na rękę- model, o którym piszę to MK 3179 wspominałam już o nim na blogu. 


Teraz moja kolekcja powiększyła się o pierwsze buty wymienionej wyżej marki za sprawą firmy FOOTWAY, która obdarzyła mnie sporym zaufaniem i zaproponowała mi współpracę w ramach której mam możliwość sprawdzić jak produkty Michael Kors wypadają na tle innych marek obuwniczych i muszę przyznać, że... nie zawiodłam się. Dbałość o każdy detal da się zauważyć w pierwszych chwilach po otwarciu paczki. Firma FOOTWAY zadbała o to, by opakowanie z obuwiem dotarło do mnie w nienaruszonym stanie. Przywiązano sporą uwagę do samego sposobu zabezpieczenia obuwia. Każdy but był zapakowany w oryginalny pergamin z monogramem MK, wewnątrz każdego buta znajdowało się prawidło oraz papiery, mające za zadanie wypchać but, tak aby podczas podróży nie stracił on swojego pierwotnego kształtu.
Karton z butami nie posiada żadnych odgnieceń i odcisków, które nierzadko mają opakowania butów zamawianych przez Internet. Co także bardzo ważne, obuwie było zapakowane w oryginalny karton, który otrzymuje się także podczas zakupów w sklepie Michael Kors. Na swoje zamówienie od FOOTWAY oczekiwałam bardzo krótko, zostało ono wysłane jeszcze tego samego dnia, a był to gorący czas wyprzedaży. Bardzo szybko paczka trafiła w moje ręce, a przecież siedziba firmy znajduje się aż w Szwecji! Jednak odległość nie jest tutaj ważna, firma prowadzi wysyłkę aż do 11 krajów. 


Model butów, na które się zdecydowałam to mokasyny Daisy Moc 580 Merlot w pięknym buraczkowym kolorze. Musicie przyznać, że wyglądają nietuzinkowo, prawda? Są wykonane ze skóry, na samej górze mają kokardki zakończone srebrnymi koralikami z wytłoczonymi literami MK. Moim zdaniem będą one wyglądały obłędnie do wiosennych i letnich stylizacji. Jeżeli chcecie kupić te buty w bardzo dobrej cenie i z zaufanego miejsca, a do salonu Michaela Korsa nie jest Wam po drodze, to serdecznie polecam Wam sklep FOOTWAY- wystarczy z tej zakładki wybrać model i rozmiar, który Was interesuje i złożyć zamówienie. 


Podczas układania sobie stylizacji z tymi butami na cieplejsze miesiące roku doszłam do wniosku, że koniecznie potrzebuje jasnej torebki i... poszłam za ciosem :) Wybrałam się do salonu Michael Kors w gdyńskim Klifie i po krótkim namyśle postawiłam na szary kuferek Mercer z najnowszej kolekcji. Chłodny odcień tej torebki od razu mi się spodobał, mam wrażenie że będzie on ponadczasowy i świetnie wpisze się w styl, który panuje w mojej garderobie. W przypadku tego zakupu także zadbano o jego wygląd w momencie gdy trafia on do nabywcy. Bardzo starannie opakowano odpinany pasek od torebki, ale także zakończenie zamka i rączki. Cała torba została włożona w worek przeciwkurzowy dołączony do zestawu, a następnie w standardową, papierową torbę MK. 


Od wielu lat chętnie kupuję produkty z Michael Kors, bo z tą marką kojarzy mi się wysoka jakość nie tylko samego wyrobu ale też obsługi. Uwielbiam bywać w salonie MK, gdy tylko mam okazję, chociażby po to aby zorientować się w trendach albo zamienić kilka słów z pracownikami sklepu, którzy są bardzo mili i pomocni, jednak od czasu gdy skorzystałam z obsługi sklepu FOOTWAY, muszę przyznać, że to doskonała alternatywa dla osób, które nie posiadają opcji odwiedzenia stacjonarnego butiku MK, a chcą nabyć oryginalne, markowe obuwie tejże firmy, 
bez obaw o to czy rzeczy te posiadają gwarancję oryginalności.



Wpis powstał we współpracy z firmą FOOTWAY. Takie same buty kupisz klikając w link:
https://www.footway.pl/buty/michael-michael-kors

wtorek, 2 stycznia 2018

Lubię

Hej,
przez ostatnie tygodnie używałam wielu nowych rzeczy, które sprawdziły się u mnie i nie mogę się nimi z Wami nie podzielić, dlatego zachęcam do zapoznania się z listą moich tzw. "ulubieńców". Mam nadzieję, że w tym wpisie znajdziecie coś dla siebie i że poczujecie się chociaż odrobinę zainspirowani!

1. Klękosiad

Przy komputerze spędzam długie godziny, dlatego aby nie mieć problemów z bólami kręgosłupa podczas siedzenia, zaopatrzyłam się w wiele różnych alternatyw dla standardowego krzesła biurowego. We wpisach wspominałam już o piłce treningowej, którą dostawiam do biurka, ale od kilku miesięcy korzystam też z tzw. klękosiadu, czyli krzesła, które wymusza na mnie utrzymywanie prawidłowej postawy ciała i nie pozwala mi się garbić. Uważam, że każda osoba która spędza kilka godzin dziennie na siedzeniu, powinna się w tego typu krzesło zaopatrzyć.

czwartek, 19 października 2017

Japońska matcha- zdrowie w herbacie?

Moim prawdziwym odkryciem jest japońska matcha ceremonialna. Niesamowity smak i właściwości tej herbaty bardzo mnie zaskoczyły, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Matcha to specjalna odmiana zielonej herbaty, która została sproszkowana.

Wpływ matchy na zdrowie- właściwości.

Niektóre źródła podają, że matcha jest zdrowsza od tradycyjnej zielonej herbaty dziesięciokrotnie, ponieważ zamiast wypijać tylko sam wywar z liści, spożywamy je w formie rozpuszczonej (rozbitej). Wiele pisze się o właściwościach odchudzających zielonej herbaty, a także o tym, że ma ona działanie pobudzające. Sama od czasu ostatniej sesji w szkole i zarywania nocy na pisaniu pracy magisterskiej poszukiwałam czegoś, co szybko doda mi energii i oczywiście wybór padł na, dostępną na szeroką skalę, kawę, po której często czułam się rozdrażniona, niespokojna i niekiedy roztrzęsiona, co prawdopodobnie było skutkiem wypłukania magnezu z organizmu. Matcha faktycznie pobudza podobnie jak kawa, jednak pozwala uniknąć tych nieprzyjemnych skutków, a wręcz poprawia samopoczucie.

piątek, 22 września 2017

Wakacje zatrzymane w zdjęciach

Niewątpliwie największym wydarzeniem minionych wakacji była dla mnie obrona pracy magisterskiej. Był to moment, o którym marzyłam przez wiele lat nauki i jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się osiągnąć cel, który założyłam sobie jak byłam jeszcze dzieckiem. Godzenie pracy zawodowej ze studiami nie było proste. Miałam wiele chwil zwątpienia i sporo trudności z pogodzeniem obowiązków z normalnym codziennym życiem, ponieważ tych pierwszych było znacznie więcej. Dzisiaj mam już to za sobą i do teraz trudno mi uwierzyć w to, że mogę sama decydować o tym, co robię w każdy weekend. Mam czas na to żeby się realizować, spotykać się ze znajomymi, snuć plany na przyszłość i nie przeszkadza mi już w tym uczelnia. 

wtorek, 30 maja 2017

Majówka w Sliemie na Malcie


W tym roku mój urlop był najlepszy, najbardziej spokojny i najdłuższy ze wszystkich jakie miałam w życiu :) Zdecydowałam się na wzięcie owego urlopu w maju, żeby zebrać siły jeszcze przed tym, zanim na uczelni rozpętała się, prawdziwa burza związana z sesją egzaminacyjną, pisaniem i obroną pracy magisterskiej. Mój plan powiódł się, bo na Malcie zupełnie zapomniałam o codzienności. Każdego ranka odsłaniając okno byłam zaskoczona, że pogoda dopisuje, świeci słońce, a na niebie nie ma ani jednej chmury- przez cały tydzień! Podczas wyjazdu byłam nastawiona na zwiedzanie, w niektóre dni robiłam około 20 kilometrowy spacer wzdłuż wybrzeża, które jest wprost niesamowite!