wtorek, 2 stycznia 2018

Lubię

Hej,
przez ostatnie tygodnie używałam wielu nowych rzeczy, które sprawdziły się u mnie i nie mogę się nimi z Wami nie podzielić, dlatego zachęcam do zapoznania się z listą moich tzw. "ulubieńców". Mam nadzieję, że w tym wpisie znajdziecie coś dla siebie i że poczujecie się chociaż odrobinę zainspirowani!

1. Klękosiad

Przy komputerze spędzam długie godziny, dlatego aby nie mieć problemów z bólami kręgosłupa podczas siedzenia, zaopatrzyłam się w wiele różnych alternatyw dla standardowego krzesła biurowego. We wpisach wspominałam już o piłce treningowej, którą dostawiam do biurka, ale od kilku miesięcy korzystam też z tzw. klękosiadu, czyli krzesła, które wymusza na mnie utrzymywanie prawidłowej postawy ciała i nie pozwala mi się garbić. Uważam, że każda osoba która spędza kilka godzin dziennie na siedzeniu, powinna się w tego typu krzesło zaopatrzyć.

czwartek, 19 października 2017

Japońska matcha- zdrowie w herbacie?

Moim prawdziwym odkryciem jest japońska matcha ceremonialna. Niesamowity smak i właściwości tej herbaty bardzo mnie zaskoczyły, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Matcha to specjalna odmiana zielonej herbaty, która została sproszkowana.

Wpływ matchy na zdrowie- właściwości.

Niektóre źródła podają, że matcha jest zdrowsza od tradycyjnej zielonej herbaty dziesięciokrotnie, ponieważ zamiast wypijać tylko sam wywar z liści, spożywamy je w formie rozpuszczonej (rozbitej). Wiele pisze się o właściwościach odchudzających zielonej herbaty, a także o tym, że ma ona działanie pobudzające. Sama od czasu ostatniej sesji w szkole i zarywania nocy na pisaniu pracy magisterskiej poszukiwałam czegoś, co szybko doda mi energii i oczywiście wybór padł na, dostępną na szeroką skalę, kawę, po której często czułam się rozdrażniona, niespokojna i niekiedy roztrzęsiona, co prawdopodobnie było skutkiem wypłukania magnezu z organizmu. Matcha faktycznie pobudza podobnie jak kawa, jednak pozwala uniknąć tych nieprzyjemnych skutków, a wręcz poprawia samopoczucie.

piątek, 22 września 2017

Wakacje zatrzymane w zdjęciach

Niewątpliwie największym wydarzeniem minionych wakacji była dla mnie obrona pracy magisterskiej. Był to moment, o którym marzyłam przez wiele lat nauki i jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się osiągnąć cel, który założyłam sobie jak byłam jeszcze dzieckiem. Godzenie pracy zawodowej ze studiami nie było proste. Miałam wiele chwil zwątpienia i sporo trudności z pogodzeniem obowiązków z normalnym codziennym życiem, ponieważ tych pierwszych było znacznie więcej. Dzisiaj mam już to za sobą i do teraz trudno mi uwierzyć w to, że mogę sama decydować o tym, co robię w każdy weekend. Mam czas na to żeby się realizować, spotykać się ze znajomymi, snuć plany na przyszłość i nie przeszkadza mi już w tym uczelnia. 

wtorek, 30 maja 2017

Majówka w Sliemie na Malcie


W tym roku mój urlop był najlepszy, najbardziej spokojny i najdłuższy ze wszystkich jakie miałam w życiu :) Zdecydowałam się na wzięcie owego urlopu w maju, żeby zebrać siły jeszcze przed tym, zanim na uczelni rozpętała się, prawdziwa burza związana z sesją egzaminacyjną, pisaniem i obroną pracy magisterskiej. Mój plan powiódł się, bo na Malcie zupełnie zapomniałam o codzienności. Każdego ranka odsłaniając okno byłam zaskoczona, że pogoda dopisuje, świeci słońce, a na niebie nie ma ani jednej chmury- przez cały tydzień! Podczas wyjazdu byłam nastawiona na zwiedzanie, w niektóre dni robiłam około 20 kilometrowy spacer wzdłuż wybrzeża, które jest wprost niesamowite!


wtorek, 16 maja 2017

Co zjeść na Malcie?


Jedzenie na Malcie jest bardzo zróżnicowane. Na tej niewielkiej wyspie spotykają się ludzie wielu różnych narodowości i kultur, co jest zdecydowanie widoczne w menu maltańskich restauracji. Najpopularniejsza i najbardziej dostępna jest kuchnia angielska, ponieważ wyspa do 1964 roku była kolonią brytyjską. Tylko pierwszego dnia w restauracji hotelowej zdecydowałam się zjeść tzw. english breakfast, które nie przypadło mi do gustu, jednak nic straconego bo maltańska gastronomia ma dużo do zaoferowania. Specjałem tej kuchni jest przede wszystkim fenek, czyli mięso z królika, które najczęściej podawane jest w sosie winnym, a także aljotta- delikatna zupa rybna, oraz ftira maltija, czyli tradycyjny chleb (ten na zdjęciu poniżej podawany z pastą z tuńczyka, w towarzystwie sałatki i frytek, polecam ten z restauracji Caffe Cordina w stolicy Malty).
Będąc na Malcie nie sposób nie skosztować tamtejszego, szalenie specyficznego napoju Kinnie, który można pokochać albo znienawidzić, ze względu na jego gorzki, ziołowy posmak- jest on dostępny w prawie każdym sklepie spożywczym.