czwartek, 29 marca 2018

Ekocuda, czyli targi kosmetyków naturalnych po raz pierwszy w Gdańsku!


Po raz pierwszy w Gdańsku odbyły się targi kosmetyków naturalnych EKOCUDA. Jako wielka fanka naturalnej pielęgnacji nie mogłam się tam nie pojawić. Osób na tym wydarzeniu było faktycznie bardzo dużo, co możecie zobaczyć na załączonych zdjęciach. Organizatorzy twierdzą, że było tam około 7 tys. ludzi, więc zainteresowanie tematem kosmetyków naturalnych jest spore i wzrasta wraz ze zwiększającą się świadomością ludzi na temat składów i ekologii.
 

Event miał miejsce na terenie Centrum Stoczni Gdańskiej, gdzie szerokie grono wystawców raczyło wszystkich zainteresowanych ogromnym asortymentem produktów, od mydeł, szamponów, hydrolatów, po kremy, balsamy, odżywki do włosów, aż po pudry, świece i lakiery do paznokci.
 

Sama w ostatnim czasie zagłębiam temat składów kosmetyków, które używam codziennie. Po zapoznaniu się z zawartością niektórych, używanych przeze mnie przez lata, postanowiłam definitywnie z nich zrezygnować.
Dopiero raczkuję w temacie i niektóre składniki są mi zupełnie obce, dlatego wspieram się aplikacją "Cosmetic Scan", która znacznie ułatwia mi analizę, a która przydaje się, gdy zastanawiam się nad zakupem nowego kosmetyku będąc w drogerii. Wystarczy zeskanować kod kreskowy i w przeciągu kilku sekund mamy możliwość zapoznania się z tym, jak poszczególne składniki danego produktu mogą wpływać na nasze zdrowie.
 

Składnik przewijający się zdecydowanie najczęściej, którego obecność zdziwiła mnie w produktach, których używam każdego dnia, jest kancerogenny dwutlenek tytanu, nazywany także titanium dioxide, oznaczany w żywności jako E171. Przeraziłam się, gdy znalazłam go w moim ulubionym żelu do mycia twarzy, we wszystkich pastach do zębów, które uważałam za naturalne, a także w moich ulubionych gumach do żucia, cieniach do powiek, w tabletkach z witaminą C, które przyjmuję codziennie, w żelkach, pączkach  itd. Składniki rakotwórcze są dopuszczane do użytku, ponieważ ich ilość w poszczególnych kosmetykach jest znikoma, co sprawia że niewielkie dawki tej trucizny nie są niebezpieczne dla zdrowia ludzi. Jednak warto zadać sobie pytanie, w którym momencie dnia przekraczamy dopuszczalną dawkę dwutlenku tytanu, czy dzieje się to wtedy, gdy wdychamy go dwa razy dziennie myjąc zęby pastą z tym składnikiem, przyjmując suplementy z otoczką z E171, zjadając słodycze i przemywając twarz płynem z dwutlenkiem tytanu? Sprawdźcie skład swojej pasty, założę się że wielu z Was nie przywiązuje wagi do tego typu spraw, a to czy warto to robić może okazać się za kilka lat, gdy z nieznanych nam przyczyn nagle się pochorujemy... Wyniki badań, dotyczące tego składnika i jego dawkowania nie są jednoznaczne.
 

Na wydarzeniu pojawiłam się więc z myślą by zaopatrzyć się przede wszystkim w pasty do zębów z naturalnym składem, ale też w odżywki i szampony do włosów bez niebezpiecznych dla zdrowia składników. Wszystkie niezbędne rzeczy, znalazłam w jednym miejscu :) Oprócz tego wyszukałam coś niesamowitego, o czym słyszałam na vlogu Nissiax83 już kilka lat temu, mam na myśli spray z zawartością olejków eterycznych z lawendy, do spryskiwania pościeli, gdy mamy problem z zasypianiem. Świetnie uspokaja a przy tym pachnie przepięknie, ale nienachalnie! Ostatnio bardzo upodobałam sobie lawendę i kupiłam też lawendowy hydrolat z Manufaktury Lawenda, którym spryskuję twarz po demakijażu, co koi skórę, sprawia że jest bardziej świeża i lepiej przyjmuje następne kosmetyki. Na stoisku z różnego rodzaju artykułami do włosów zauważyłam pilingującą glinkę do skóry głowy i w najbliższym czasie także mam w planach wypróbować ją na sobie, tak samo jak orzechy do mycia włosów, które zostały dołożone do moich zakupów w prezencie.
 

Na Ekocudach istniała też możliwość wzięcia udziału w warsztatach, między innymi na tematy związane z makijażem przy użyciu kosmetyków naturalnych. Był też wykład dla włosomaniaczek i włosomaniaków, poprowadzony przez prawdziwą znawczynie tematu- Agnieszkę Niedziałek z napieknewlosy.pl . Zainteresowanie tematem włosów było tak duże, że niestety nie udało mi się wziąć udziału w prelekcji Agnieszki, jednak miałam okazję zamienić z nią kilka słów, podczas robienia zakupów na jej stoisku, przy którym spędziłam najwięcej czasu, z wiadomych względów...
 

Sam wstęp na targi był zupełnie bezpłatny. Dlatego jeżeli sami chcielibyście sprawdzić to wydarzenie, to nic straconego! Już 21 i 22 kwietnia odbędzie się warszawska edycja targów w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich. 




Sponsorem wydarzenia w Gdańsku była marka Pixie Cosmetics, polski producent kosmetyków mineralnych, ekspert w doborze idealnego odcienia. Marka ta szeroko współpracuje z akademiami wizażu.

Patroni medialni: PRESTIŻ - Magazyn Trójmiejski, Miasto Dzieci, Mamowato.pl, Biokurier.pl, JOY.pl, DOBRA MAMA, magazyn E!Stilo, Czytaj Skład, Ekocentryczka.pl, TrustedCosmetics.pl, Naturalnie!, Mamy Mamom, My3Miasto, Cojestgrane24.pl, Mint magazine, Wielki Kufer, Joga-joga.pl, Yoga & Ayurveda Magazyn, Naturalnie z pudełka, Ekologia.pl, Imperium Kobiet, Biznes na fali, Innooka.pl, Inspirantka.pl, Poradnik Zdrowie, MjakMama24.pl, Piggy PEG, wwwlosy.pl, PINK MINK Studio, Zwykłe Życie, Ulica Ekologiczna, Czytamy Etykiety Kosmetyków, Magazyn Kosmetyki, dawanda.pl, egaga.pl, egodziecka.pl, KIKIMORA, SHEMAG i inni.

Więcej informacji:

środa, 7 lutego 2018

Michael Kors haul


Od wielu lat jestem fanką marki Michael Kors. Cenię sobie jakość wykonania ich produktów, miłą i pomocną obsługę w sklepach stacjonarnych, a także design i charakterystyczny sposób pakowania towarów. W swojej szafie dotychczas posiadałam dwie torebki tej marki- jedną sporej wielkości, mieszczącą dokumenty w rozmiarze A4, klasyczną i elegancką- model Sutton, a także drugą, mniejszą- idealną na wieczorne wyjścia, czy szybkie zakupy podczas których przydają się portfel i telefon- Jet Set Travel Crossbody. Ta marka także zdobyła moje serce znakomitym wykonaniem biżuterii, mam tutaj na myśli zegarek, który wygląda dokładnie tak samo jak trzy lata temu, gdy pierwszy raz zakładałam go na rękę- model, o którym piszę to MK 3179 wspominałam już o nim na blogu. 


Teraz moja kolekcja powiększyła się o pierwsze buty wymienionej wyżej marki za sprawą firmy FOOTWAY, która obdarzyła mnie sporym zaufaniem i zaproponowała mi współpracę w ramach której mam możliwość sprawdzić jak produkty Michael Kors wypadają na tle innych marek obuwniczych i muszę przyznać, że... nie zawiodłam się. Dbałość o każdy detal da się zauważyć w pierwszych chwilach po otwarciu paczki. Firma FOOTWAY zadbała o to, by opakowanie z obuwiem dotarło do mnie w nienaruszonym stanie. Przywiązano sporą uwagę do samego sposobu zabezpieczenia obuwia. Każdy but był zapakowany w oryginalny pergamin z monogramem MK, wewnątrz każdego buta znajdowało się prawidło oraz papiery, mające za zadanie wypchać but, tak aby podczas podróży nie stracił on swojego pierwotnego kształtu.
Karton z butami nie posiada żadnych odgnieceń i odcisków, które nierzadko mają opakowania butów zamawianych przez Internet. Co także bardzo ważne, obuwie było zapakowane w oryginalny karton, który otrzymuje się także podczas zakupów w sklepie Michael Kors. Na swoje zamówienie od FOOTWAY oczekiwałam bardzo krótko, zostało ono wysłane jeszcze tego samego dnia, a był to gorący czas wyprzedaży. Bardzo szybko paczka trafiła w moje ręce, a przecież siedziba firmy znajduje się aż w Szwecji! Jednak odległość nie jest tutaj ważna, firma prowadzi wysyłkę aż do 11 krajów. 


Model butów, na które się zdecydowałam to mokasyny Daisy Moc 580 Merlot w pięknym buraczkowym kolorze. Musicie przyznać, że wyglądają nietuzinkowo, prawda? Są wykonane ze skóry, na samej górze mają kokardki zakończone srebrnymi koralikami z wytłoczonymi literami MK. Moim zdaniem będą one wyglądały obłędnie do wiosennych i letnich stylizacji. Jeżeli chcecie kupić te buty w bardzo dobrej cenie i z zaufanego miejsca, a do salonu Michaela Korsa nie jest Wam po drodze, to serdecznie polecam Wam sklep FOOTWAY- wystarczy z tej zakładki wybrać model i rozmiar, który Was interesuje i złożyć zamówienie. 


Podczas układania sobie stylizacji z tymi butami na cieplejsze miesiące roku doszłam do wniosku, że koniecznie potrzebuje jasnej torebki i... poszłam za ciosem :) Wybrałam się do salonu Michael Kors w gdyńskim Klifie i po krótkim namyśle postawiłam na szary kuferek Mercer z najnowszej kolekcji. Chłodny odcień tej torebki od razu mi się spodobał, mam wrażenie że będzie on ponadczasowy i świetnie wpisze się w styl, który panuje w mojej garderobie. W przypadku tego zakupu także zadbano o jego wygląd w momencie gdy trafia on do nabywcy. Bardzo starannie opakowano odpinany pasek od torebki, ale także zakończenie zamka i rączki. Cała torba została włożona w worek przeciwkurzowy dołączony do zestawu, a następnie w standardową, papierową torbę MK. 


Od wielu lat chętnie kupuję produkty z Michael Kors, bo z tą marką kojarzy mi się wysoka jakość nie tylko samego wyrobu ale też obsługi. Uwielbiam bywać w salonie MK, gdy tylko mam okazję, chociażby po to aby zorientować się w trendach albo zamienić kilka słów z pracownikami sklepu, którzy są bardzo mili i pomocni, jednak od czasu gdy skorzystałam z obsługi sklepu FOOTWAY, muszę przyznać, że to doskonała alternatywa dla osób, które nie posiadają opcji odwiedzenia stacjonarnego butiku MK, a chcą nabyć oryginalne, markowe obuwie tejże firmy, 
bez obaw o to czy rzeczy te posiadają gwarancję oryginalności.



Wpis powstał we współpracy z firmą FOOTWAY. Takie same buty kupisz klikając w link:
https://www.footway.pl/buty/michael-michael-kors

wtorek, 2 stycznia 2018

Lubię

Hej,
przez ostatnie tygodnie używałam wielu nowych rzeczy, które sprawdziły się u mnie i nie mogę się nimi z Wami nie podzielić, dlatego zachęcam do zapoznania się z listą moich tzw. "ulubieńców". Mam nadzieję, że w tym wpisie znajdziecie coś dla siebie i że poczujecie się chociaż odrobinę zainspirowani!

1. Klękosiad

Przy komputerze spędzam długie godziny, dlatego aby nie mieć problemów z bólami kręgosłupa podczas siedzenia, zaopatrzyłam się w wiele różnych alternatyw dla standardowego krzesła biurowego. We wpisach wspominałam już o piłce treningowej, którą dostawiam do biurka, ale od kilku miesięcy korzystam też z tzw. klękosiadu, czyli krzesła, które wymusza na mnie utrzymywanie prawidłowej postawy ciała i nie pozwala mi się garbić. Uważam, że każda osoba która spędza kilka godzin dziennie na siedzeniu, powinna się w tego typu krzesło zaopatrzyć.

czwartek, 19 października 2017

Japońska matcha- zdrowie w herbacie?

Moim prawdziwym odkryciem jest japońska matcha ceremonialna. Niesamowity smak i właściwości tej herbaty bardzo mnie zaskoczyły, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Matcha to specjalna odmiana zielonej herbaty, która została sproszkowana.

Wpływ matchy na zdrowie- właściwości.

Niektóre źródła podają, że matcha jest zdrowsza od tradycyjnej zielonej herbaty dziesięciokrotnie, ponieważ zamiast wypijać tylko sam wywar z liści, spożywamy je w formie rozpuszczonej (rozbitej). Wiele pisze się o właściwościach odchudzających zielonej herbaty, a także o tym, że ma ona działanie pobudzające. Sama od czasu ostatniej sesji w szkole i zarywania nocy na pisaniu pracy magisterskiej poszukiwałam czegoś, co szybko doda mi energii i oczywiście wybór padł na, dostępną na szeroką skalę, kawę, po której często czułam się rozdrażniona, niespokojna i niekiedy roztrzęsiona, co prawdopodobnie było skutkiem wypłukania magnezu z organizmu. Matcha faktycznie pobudza podobnie jak kawa, jednak pozwala uniknąć tych nieprzyjemnych skutków, a wręcz poprawia samopoczucie.

piątek, 22 września 2017

Wakacje zatrzymane w zdjęciach

Niewątpliwie największym wydarzeniem minionych wakacji była dla mnie obrona pracy magisterskiej. Był to moment, o którym marzyłam przez wiele lat nauki i jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się osiągnąć cel, który założyłam sobie jak byłam jeszcze dzieckiem. Godzenie pracy zawodowej ze studiami nie było proste. Miałam wiele chwil zwątpienia i sporo trudności z pogodzeniem obowiązków z normalnym codziennym życiem, ponieważ tych pierwszych było znacznie więcej. Dzisiaj mam już to za sobą i do teraz trudno mi uwierzyć w to, że mogę sama decydować o tym, co robię w każdy weekend. Mam czas na to żeby się realizować, spotykać się ze znajomymi, snuć plany na przyszłość i nie przeszkadza mi już w tym uczelnia.