poniedziałek, 10 lutego 2020

Intercontinental Warsaw i Riverview Wellness Centre


Wiecie jakie jest najbardziej Instafriendly miejsce w Polsce? To musi być basen na 43 piętrze hotelu Intercontinental w Warszawie. Jest to jeden z najwyżej położonych basenów w Europie. Jeszcze teraz, pisząc dla Was ten post, czuję się mocno podekscytowana tym widokiem. Ja wiem, że połowa z Was zacznie teraz ciężko wzdychać, machnie ręką albo zacznie pukać się w czoło bo Pałac Kultury i Nauki jest na pierwszym planie, a to przecież symbol komunizmu i co w nim pięknego. Dla mnie jednak jest w tym budynku coś niesamowitego. Jak się zgubię w Warszawie, to dzięki niemu zawsze wiem, w którym kierunku się udać. Po zmierzchu, oświetlony blaskiem różnokolorowych iluminacji, wygląda wyjątkowo. Ja w Warszawie jestem okazjonalnie, więc ten budynek jest dla mnie czymś, co nie zdąrzyło mi się opatrzyć.


Pokój hotelowy był bardzo przestronny i posiadał szereg udogodnień, wychodzących naprzeciw wymaganiom gości. W szafie znajdowała się np. deska do prasowania i żelazko, na stoliku był czajnik elektryczny, herbata i kawa, kieliszki, otwieracz do wina, na łóżku leżały pięknie złożone szlafroki, no i świetnym rozwiązaniem było to, że w łazience była nie tylko wanna, ale też prysznic.


Zaraz nad basenem, piętro wyżej, znajduje się całkiem nieźle wyposażona siłownia. Ostatnio regularnie chodzę na siłownię, więc nie mogłam sobie odmówić treningu z dodatkowym bonusem, w postaci tego widoku z wysokości 150 metrów. Mogłabym ćwiczyć w tym miejscu codziennie. Czułam tam dobrą energię i motywację do dania sobie wycisku.


Sam hotel oferuje tyle atrakcji, że można byłoby z niego nie wychodzić. W budynku, prócz pokoi hotelowych, znajdują się dwie sale balowe, sale konferencyjne, pijalnia czekolady E. Wedel, restauracja Platter by Karol Okrasa, no i oczywiście... RiverView Wellness Centre, czyli wyżej wymieniony basen, jacuzzi, siłownia, sauna, spa i solarium. Lokalizacja hotelu jest wyjątkowa. W okolicy znajduje się centrum handlowe Złote Tarasy, a także sporo sklepów i restauracji.


Śniadania kontynentalne w hotelu Intercontinental, są bardzo bogate i smaczne. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ilu ludzi tyle gustów i w przypadku jedzenia, nie jest inaczej, jednak jak dla mnie wybór był spory, a obsługa na najwyższym poziomie. Do wyboru były między innymi naleśniki, standardowo- jajecznica, warzywa, owoce, świeżo wyciskane soki, fasolka w sosie pomidorowym, sery, a nawet dania kuchni azjatyckiej, jak pierożki dim sum i zupa miso. Dosłownie dla każdego coś pysznego.


Jako ciekawostkę, powiem Wam, że nad basenem nagrano kilka scen serialu "Ślepnąc od świateł".


Hotel oceniam bardzo wysoko. Spodobał mi się i chętnie odwiedzę go ponownie, jeżeli będę miała okazję.



2 komentarze:

Dziękuję, każdy komentarz przynosi mi wiele radości :)